wtorek, 14 lutego 2017

Kwieciste trio

Hej!

Ja dzisiaj całkiem niewalentynkowo.

Już bardzo dawno nie robiłam tagów. A kiedyś bardzo lubiłam tę małą formę. No i traf chciał, że ostatnio natknęłam się na fajne (i takie inne!) wyzwanie w Diabelskim Młynie - "Uzupełniające się tagi dla bliskich sobie osób". Więc popełniłam takie trio:


http://diabelskimlyn.blogspot.com/2017/02/uzupeniajace-sie-tagi-dla-bliskich.html


Moje tagi są kolorowe i kobiece. I są trzy.
Kolory na rozchmurzenie i naenergetyzowanie. Kobiece i trzy, bo myślałam o nas trzech - trzech laskach, które od kilku miesięcy spędzają ze sobą w zasadzie 24 godziny na dobę. Ja, moja córka, co jeszcze niemowlęciem jest, i pies, czyli Psota. Musimy ze sobą wytrzymywać (trzy baby!), w lepsze i gorsze dni, dbać o siebie nawzajem i nawzajem szanować siebie i swoje potrzeby.
I dajemy radę, choć czasem nie jest lekko. Taki lajf. I lubię ten stan odprężenia i harmonii, kiedy wszystko jest ok.
Więc w hołdzie naszej trójce - girl power! ;)






Chyba pierwszy raz wyginanie papieru przy podsuszaniu nagrzewnicą działało na korzyść pracy ;)

 
 Tagi zgłaszam też na wyzwanie 'Rainbows' w 13@rts.

http://13artspl.blogspot.com/2017/02/challenge-51-rainbows.html



Dzięki, że do mnie wpadłyście i do następnego.
Girl power! ;D

sobota, 4 lutego 2017

CALendarz - styczeń i okładka

Dobry wieczór :)

Dzisiaj, sobotnią wieczorową porą, mam do pokazania coś trochę innego. Projekt jest długofalowy, bo w założeniu trwa rok i mam nadzieję, że uda mi się wytrwać, bo bardzo mi się podoba.
A chodzi o CALendarz, czyli kalendarz z calineczek, w oryginale 'inchies', czyli twory w formacie jeden na jeden cal. Prawda, że w obu wersjach językowych brzmią bardzo bardzo zgrabnie?
Zabawę  na blogu UHK Gallery ogłosiła Tores i tam od Niej właśnie możecie się dowiedzieć więcej na temat całego przedsięwzięcia.
Dłuższy czas temu miałam okazję podziwiać na żywo Toresowe comiesięczne calineczki i bardzo mi się podobały zarówno one, jak i cały koncept codziennego tworzenia takich miniaturowych zapisów zdarzeń i odczuć z naszego codziennego życia. No więc kiedy przeczytałam posta na UHKowym blogu, zapałałam chęcią tworzenia! ;) Tak się nakręciłam, że od razu zabrałam się za stworzenie bazy na moje calineczki i zdecydowałam się na taki kwadratowy zeszycik z okładką z papieru z kolekcji UHK Pastel i z szarymi kartkami w środku:


 Same calineczki wycinałam z papieru akwarelowego, rysowałam na nich ołówkiem i czarnym cienkopisem, stemplowałam, czasem coś naklejałam i podmalowywałam akwarelkami. Wyszło trochę komiksowo ;)
Czy taki sam system będzie w kolejnych miesiącach - kto to wie - postaram się nie spinać i nie zakładać, że musi być spójnie.











 Podjęłam się tej zabawy, bo chociaż jestem, jak to mówię, 'matka karmiąca z dzieckiem', to czułam, że tak mały format, nawet codziennie, będzie dla mnie prawdopodobnie wykonalny, a dodatkowo utrzyma mnie w jako takim ciągłym 'akcie tworzenia'. Jest to więc świetne ćwiczenie, na utrzymanie kreatywnej formy. I nie będę tutaj ściemniać - nie udało mi się jednak wykonywać jednej calineczki codziennie, ale robiłam sobie coś w rodzaju notatek i wolnej chwili nadrabiałam. A jeśli nie pamiętałam, co danego dnia zdarzyło się takiego innego, co odróżniało ten dzień od innych (bo czasem cały tydzień zlewa mi się teraz w jedną długą całość...), to np. calineczka zawierała informację, że... był piątek. I już :)
Widzę, że się strasznie rozpisałam, ale muszę dodać jeszcze jedno - jeśli zdecydujecie się dołączyć do zabawy (a mocno zachęcam!), to nie zrażajcie, jeśli któraś calineczka wyjdzie wam jakaś kulfoniasta i nie będziecie z niej zadowolone - nie róbcie jej pięć razy od nowa, ani nie zarzucajcie od razu całego projektu - ta kulfoniasta w towarzystwie reszty i tak będzie wyglądać dobrze i same się zdziwicie, jaki satysfakcjonujący będzie efekt. I to mówię ja - z jednomiesięcznym doświadczeniem, ha ha ;) Ale przynajmniej szczerze, bo takie miałam właśnie odczucia.

Ok, dosyć paplaniny, bo to chyba najbardziej rozpisany post na całym moim blogu ;)
Jeszcze raz zachęcam do CALendarzowania i bardzo dziękuję wszystkim zaglądającym i komentującym - strasznie miło jest wracać do blogowania, kiedy ma się tak ciepłe przyjęcie. Bardzo doceniam, że poświęcacie swój czas, żeby poczytać, co piszę i popatrzeć na to, co tworzę :*

Do następnego!

wtorek, 31 stycznia 2017

Sweet Dreams

I znów jestem, tym razem z żółtym layoutem, zainspirowana monochromatycznym wyzwaniem 7 Dots Studio.




http://7dotsstudio.com/archives/26119


Użyłam papieru ze starszej kolekcji 'Love is in the air' autorstwa Agnieszki Anny
i dodatków z różnych kolekcji.
A w roli głównej znów moja Maleńkość, bo jak mogłoby być już inaczej? ;)


Pociapałam sobie mediami i nawciskałam wszelkiego dobra. Ba! Użyłam nawet kwiatków
(kto by pomyślał) i nawet mi się spodobało, możliwe, że będę kontynuować ;)





Śpiącą Laurę zgłaszam również na wyzwanie SnipArt 'Gwiazdka z nieba' :)

http://snipart-pracownia.blogspot.com/2017/01/wyzwanie-23.html
I idę spać, póki Laura też śpi ;)

Do zobaczenia!

niedziela, 29 stycznia 2017

Słodki Makaron

Jestem!
Melduję się po długiej przerwie, chociaż krótszej niż poprzednia. Już nie ma brzucha, ale jest Dziecię. Dziecię długie po tacie i chude, jak niegdyś mama, eeeeh... ;) Taki nasz Makaron. Makaron wymagający uwagi 24 godziny na dobę, w związku z czym matka jeszcze bardziej docenia jeszcze rzadsze chwile - a właściwie dopiero ostatnio znów sporadycznie istniejące - kiedy może sobie beztrosko (powiedzmy...) pociąć, pokleić i pobawić się swoimi zabawkami ;)
Tak więc spuszczona na moment ze smyczy postanowiłam wykorzystać tę rzadką okazję i pomediować.
Obiektem poczynań nie mógł być kto inny jak Makaron czyli Laurka :)





Zainspirowana styczniowym słomkowym wyzwaniem na scrapki-wyzwaniowo, do ozdobienia blejtramy użyłam m.in. papierowych słomek.

http://scrapki-wyzwaniowo.blogspot.com/2017/01/january-2017-challenge-1st-reveal-straw.html

 No i wiatraczki, które bardzo lubię. Tutaj z kalki technicznej i metalowych ćwieczków-guziczków.


A ponieważ blejtramik powstał z myślą uszczęśliwienia Babci, zgłaszam go też na wyzwanie 'Prezent dla Dziadków' na blogu Przyda się.

A ja już lecę z powrotem do mojego kochanego Makarona, mając chęć i nadzieję na kolejne scrapowe chwile relaksu :)

Pozdrawiam! :*

czwartek, 30 czerwca 2016

Brzuch...

No tak...
Nie sądziłam, że przyjdzie mi reaktywować bloga po taaaak dłuuuugim czasie takim właśnie postem :)
Ale cóż, skończyło się w klimatach Wrocławia i zacznie się też w tych samych ;)

Chciałam mianowicie pokazać dzisiaj mój nowy identyfikator na 12 Dolnośląskie Warsztaty Craftowe - tak, tak, start już jutro i jak zwykle ruszamy ze szczecińską ekipą na wyprawę przez Polskę i jak zwykle nie możemy się doczekać! :D

http://www.kwiatdolnoslaski.pl/


A że już od wieków nie miałam nowego identyfikatora, postanowiłam rozruszać zastane scrapowe kości i popełnić takowy. Pobawiłam się więc trochę tuszem kreślarskim i wypróbowałam nowe akwarele.
No i przy okazji co nieco się wyda, bo identyfikator przedstawia się tak...


 

No tak, jestem brzuchata ;) Powinnam była chyba narysować sobie trochę grubsze nóżki, żeby lepiej oddać rzeczywistość, czyli puchnące kostki ;)
W brzuchu jest Larwa płci żeńskiej.
No i wydało się. Nie wiem co to będzie scrapowo, ale jeśli uda mi się wytrwać w reaktywacji blogowej, to może zacznę sypać słodkimi dzieciatymi LOsami, kto wie!
Jeju, ale się porobiło, co?... ;)

No to jak już się wydało, to idę po całości i zgłaszam się do Konkursu na identyfikator zlotowy i mam nadzieję, że widzimy się jutro, i w sobotę, i w niedzielę - we Wrocławiu oczywiście ;)

 

 


środa, 26 marca 2014

Warsztaty! :)

Z wielką przyjemnością donoszę,
że na najbliższych Dolnośląskich Letnich Warsztach Craftowych poprowadzę warsztaty layoutowe :)

http://www.kwiatdolnoslaski.pl/2014/03/iv-dolnoslaskie-letnie-warsztaty_21.html


 warsztaty
OSCRAPUJ SOBIE FACETA, CZYLI LAYOUT W STYLU MĘSKIM

 4. lipca 2014 (piątek)
sala 16
godz. 17.00-19.30
cena: 60 zł



Na warsztatach rozpracujemy ciężki nieraz do zgryzienia 'męski temat' i odważnie stworzymy portret naszego męża/syna/taty/dziadka/brata w formacie 30x30 cm. Oswoimy "męskie" kolory, dodatki  i motywy, ale przełamiemy też niektóre stereotypy, co się nadaje, a co nie na męską pracę. Użyjemy nieco mediów, pobawimy się teksturami  i warstwami, aby nasza praca nabrała przestrzenności i charakteru.

W ramach warsztatów otrzymasz zestaw papierów do scrapbookingu  i różnorodnych dodatków - typowo i nietypowo scrapowych. Będziesz mieć możliwość korzystania z różnorodnych mediów (m.in. gessso, mgiełki, tusze), akcesoriów (np. wybór stempli) oraz narzędzi (maszynka do wycinania, dziurkacze itp.).

Proszę o przyniesienie zdjęcia z mężczyzną/chłopcem w roli głównej (lub takiego, do którego będzie pasować męska stylistyka), najlepiej czarno-białego, w formacie 9x13 cm lub 10x15 cm.  Należy zabrać ze sobą ulubione nożyczki  lub/i matę i nożyk do cięcia oraz fartuszek lub luźny T-shirt, który pozwoli uniknąć poplamienia mediami. Mile widziana nagrzewnica, ew. suszarka.


rezerwacja mailowa: dziwolonk@gmail.com (w tytule proszę wpisać 'warsztaty IV DLWC')
liczba miejsc ograniczona







Kto jeszcze nie był we Wrocławiu, tego z całych sił zachęcam do przyjazdu - atmosfera jest nie do przecenienia, wspólne twórcze nasiadówy i pogaduchy nie do zapomnienia, towarzystwo doborowe, warsztaty z każdej dziedziny craftowej, zakupy zawsze udane, a wspomnienia zawsze piękne ;)
Wracam tam kolejny raz i na pewno nie ostatni :)
Do zobaczenia we Wrocławiu!

wtorek, 25 marca 2014

Wietrzny art journal / Windy art journal

Witajcie! :)

Jak zwykle trochę ciężko wrócić mi po dłuższej przerwie, sporo się u mnie ostatnio dzieje, zmienia, rozwija.
Czasami to wszystko nieco przytłacza i potrzeba mi trochę przestrzeni. Powietrza.
I o tym dzisiejszy żurnal. Głęboki oddech.

Hello!

As usual, it's not easy for me, to return after a quite long absence like this. A lot is going on lately, a lot is changing and developing.
Sometimes it's a little overwhelming and I need some space. Some air.
And that's the thought behind my today's journal page. Take a deep breath.

 

 
"Air, give me more air!"  




 Stronka powstała dla Scrappo, na wyzwanie tutorialowe, na które serdecznie zapraszam - KLIK!

This page was made for Scrappo, as an inspiration in our tutorial challenge - join us! - CLICK!