czwartek, 30 czerwca 2016

Brzuch...

No tak...
Nie sądziłam, że przyjdzie mi reaktywować bloga po taaaak dłuuuugim czasie takim właśnie postem :)
Ale cóż, skończyło się w klimatach Wrocławia i zacznie się też w tych samych ;)

Chciałam mianowicie pokazać dzisiaj mój nowy identyfikator na 12 Dolnośląskie Warsztaty Craftowe - tak, tak, start już jutro i jak zwykle ruszamy ze szczecińską ekipą na wyprawę przez Polskę i jak zwykle nie możemy się doczekać! :D

http://www.kwiatdolnoslaski.pl/


A że już od wieków nie miałam nowego identyfikatora, postanowiłam rozruszać zastane scrapowe kości i popełnić takowy. Pobawiłam się więc trochę tuszem kreślarskim i wypróbowałam nowe akwarele.
No i przy okazji co nieco się wyda, bo identyfikator przedstawia się tak...


 

No tak, jestem brzuchata ;) Powinnam była chyba narysować sobie trochę grubsze nóżki, żeby lepiej oddać rzeczywistość, czyli puchnące kostki ;)
W brzuchu jest Larwa płci żeńskiej.
No i wydało się. Nie wiem co to będzie scrapowo, ale jeśli uda mi się wytrwać w reaktywacji blogowej, to może zacznę sypać słodkimi dzieciatymi LOsami, kto wie!
Jeju, ale się porobiło, co?... ;)

No to jak już się wydało, to idę po całości i zgłaszam się do Konkursu na identyfikator zlotowy i mam nadzieję, że widzimy się jutro, i w sobotę, i w niedzielę - we Wrocławiu oczywiście ;)

 

 


środa, 26 marca 2014

Warsztaty! :)

Z wielką przyjemnością donoszę,
że na najbliższych Dolnośląskich Letnich Warsztach Craftowych poprowadzę warsztaty layoutowe :)

http://www.kwiatdolnoslaski.pl/2014/03/iv-dolnoslaskie-letnie-warsztaty_21.html


 warsztaty
OSCRAPUJ SOBIE FACETA, CZYLI LAYOUT W STYLU MĘSKIM

 4. lipca 2014 (piątek)
sala 16
godz. 17.00-19.30
cena: 60 zł



Na warsztatach rozpracujemy ciężki nieraz do zgryzienia 'męski temat' i odważnie stworzymy portret naszego męża/syna/taty/dziadka/brata w formacie 30x30 cm. Oswoimy "męskie" kolory, dodatki  i motywy, ale przełamiemy też niektóre stereotypy, co się nadaje, a co nie na męską pracę. Użyjemy nieco mediów, pobawimy się teksturami  i warstwami, aby nasza praca nabrała przestrzenności i charakteru.

W ramach warsztatów otrzymasz zestaw papierów do scrapbookingu  i różnorodnych dodatków - typowo i nietypowo scrapowych. Będziesz mieć możliwość korzystania z różnorodnych mediów (m.in. gessso, mgiełki, tusze), akcesoriów (np. wybór stempli) oraz narzędzi (maszynka do wycinania, dziurkacze itp.).

Proszę o przyniesienie zdjęcia z mężczyzną/chłopcem w roli głównej (lub takiego, do którego będzie pasować męska stylistyka), najlepiej czarno-białego, w formacie 9x13 cm lub 10x15 cm.  Należy zabrać ze sobą ulubione nożyczki  lub/i matę i nożyk do cięcia oraz fartuszek lub luźny T-shirt, który pozwoli uniknąć poplamienia mediami. Mile widziana nagrzewnica, ew. suszarka.


rezerwacja mailowa: dziwolonk@gmail.com (w tytule proszę wpisać 'warsztaty IV DLWC')
liczba miejsc ograniczona







Kto jeszcze nie był we Wrocławiu, tego z całych sił zachęcam do przyjazdu - atmosfera jest nie do przecenienia, wspólne twórcze nasiadówy i pogaduchy nie do zapomnienia, towarzystwo doborowe, warsztaty z każdej dziedziny craftowej, zakupy zawsze udane, a wspomnienia zawsze piękne ;)
Wracam tam kolejny raz i na pewno nie ostatni :)
Do zobaczenia we Wrocławiu!

wtorek, 25 marca 2014

Wietrzny art journal / Windy art journal

Witajcie! :)

Jak zwykle trochę ciężko wrócić mi po dłuższej przerwie, sporo się u mnie ostatnio dzieje, zmienia, rozwija.
Czasami to wszystko nieco przytłacza i potrzeba mi trochę przestrzeni. Powietrza.
I o tym dzisiejszy żurnal. Głęboki oddech.

Hello!

As usual, it's not easy for me, to return after a quite long absence like this. A lot is going on lately, a lot is changing and developing.
Sometimes it's a little overwhelming and I need some space. Some air.
And that's the thought behind my today's journal page. Take a deep breath.

 

 
"Air, give me more air!"  




 Stronka powstała dla Scrappo, na wyzwanie tutorialowe, na które serdecznie zapraszam - KLIK!

This page was made for Scrappo, as an inspiration in our tutorial challenge - join us! - CLICK!
 

czwartek, 30 stycznia 2014

Kobiece humory...

No tak, czas spojrzeć prawdzie w oczy - kobieta ma i musi mieć czasem swoje nastroje ;)
Czy nie właśnie to czyni nas kobietami?... Przez to jesteśmy takie barwne - to nasze kolory ;)
Faceci mówią wtedy - "To te hormony...".
Whatever...

 

Inspiracją dla tego LO była ta szalona paleta kolorystyczna z wyzwania Scrapuj.pl:


http://blog.scrapuj.pl/?p=4188

Prawda, że oczobitne połączenie? ;) No ale jeśli już zdarza mi się używać kwiatów, nie boję się już tak bardzo różu, a nawet okiełznałam nieco cekiny i brokat (sic!), to chętnie wystawiłam się też i na taką próbę ;) Przy okazji zmierzyłam się z tematem kobiecości, co też jeszcze nielekko mi przychodzi. Wychodzi na to, że ogólnie jakoś ciężko ze mną ;) Ale tego scrapa robiło mi się fantastycznie i lekko - cudownie tak sobie czasem poszaleć z mediami i pochlapać do woli - to prawie jak rzut talerzem o ścianę, żeby sobie ulżyć, tylko mniej bałaganu. Albo i więcej - zależy jaki rozmach przy chlapaniu, ha ha ha! ;D No i zdjęcie pocięłam na kawałki - kto by przypuszczał, że jestem do tego zdolna..
No dobra, rozgadałam się, więc dalej już tylko zdjęcia i pa pa!







Pa pa!
Kobietki ;)

środa, 29 stycznia 2014

Zabawy z moodboardami / Playing with moodboards

Ostatnio zauroczyły mnie moodboardy :) To świetna forma do 'zahaczenia' pomysłu na pracę.
Opierając się na styczniowym moodboardzie z bloga Scrap Around The World, zmajstrowałam romantycznego morskiego scrapa. I świetnie się bawiłam! ;)

Lately I've beed charmed by moodboards ;) It is such a good way to 'hook' your the idea for your project.  Working with this month moodboard from Scrap Around The World blog, I was able to create this romantic  layout with marine feel. And I tell you, it was fun! ;)


http://scraparoundtheworld.blogspot.com/2014/01/january-2014-challenge-9-soft-beachy.html


Bardzo spodobał mi się klimat zdjęć ze światełkami i z siecią ze szklanymi kulami. Postanowiłam nawiązać do nich i zrobiłam coś w rodzaju girland z lnianego sznurka i przezroczystych szklanych koralików.

I was very inspired by pictures with lights and glass balls in a net. I decided to refer to them and I made a kind of garland with linen thread and some transparent glass beads.










W grudniu również zakochałam się w pięknym moodboardzie autorstwa Zanki, niestety w przedświątecznym szaleństwie nie zdążyłam wrzucić mojej pracy na bloga ;)

In december I also fell in love with moodboard - by Zanka this time. Unfortunately in all that Christmas rush, I didn't manage to post my page on the blog ;)




Tutaj zainspirowały mnie postarzone złocone ramy, zebrałam więc różne ramki z masy plastycznej i potraktowałam je kilkoma kolorowymi mediami i złotym pudrem do embossingu, aby uzyskać podobny efekt.

I was so inspired by these old gold plate frames, that I gathered different frames from my stash, stained them with some color medias and finished with gold embossing powder, to get a similar effect.



Moją bazę urozmaiciłam maskowaniem z tuszem i pastą strukturalna, chlapaniem i... plisami z papieru śniadaniowego ;)

I put more interest to my paper base by adding masking, splashes and... creased tissue paper ;)





Jestem pewna, że jeszcze nie raz będę się wspomagać moodboardami przy moich layoutach :)

I've had a great time working with these moodboards and I'm sure I'll be back for more ;)

wtorek, 28 stycznia 2014

Poznajcie Psotę :)

Nie wszyscy wiedzą, że mamy psa.
W tym miesiącu minęło już pół roku, odkąd adoptowaliśmy sunię z dziwnymi oczami i uszami jak spadochrony ;) Była pół roku w schronisku. Ma na imię Psota i jak na takie imię jest całkiem grzeczna ;)
Do niedawna łatwiej było wymienić rzeczy, których się nie boi niż te, które ją straszą na każdym kroku, ale jest coraz lepiej - lista jest coraz krótsza. Już nie ucieka na widok każdego faceta, nie obserwuje z przerażeniem każdej mijanej skrzynki czy kraty wentylacyjnej i zdarza jej się już samej zapoznać się z jakimś pieskiem. Mam nadzieję, że im dłużej będzie z nami,  tym bardziej będzie dochodzić do siebie.
Psota lubi: jeść, spać, przynosić/uciekać z piłkami i patykami oraz... wodę - we wszelkich postaciach - tę do picia pije całym pyskiem - im większe naczynie, tym większe hausty - gdy pije z jeziora zanurza całą głowę ;) Z wodnych odmian lubi też zbiorniki wodne (również stawy i śmierdzące bajora), śnieg oraz wodę z ziemią czyli błoto...

Przez te pół roku uzbierało mi się parę psich scrapów - nie myślałam nigdy, że będę taką pańcią co trzaska layouty ze swoim zwierzakiem, a tu prosz! ;))
Zdjęcia poniżej zostały zrobione właśnie świeżo po kąpieli liściasto-błotnej:




  


Scrap powstał na bazie SODAsketch#1:

http://sodaliciousshop.blogspot.com/2014/01/sodasketch-1.html


A to starsze Psotne portrety, których nie miałam jeszcze okazji tu pokazać:

Z tego samego błotnego spaceru:


 


Z wyjazdu pod namiot.
  


***

Tu nasza superbohaterka po skoku do jeziora:





***

I jeszcze słit focia musi być ;)







I jest to lift tego LO Corrie Jones:



Mam nadzieję, że nie znudziłam Was psimi klimatami, bo na pewno będzie tego więcej... ;)

To na koniec niech nas poniosą cztery łapy ;)))

video