Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scrappo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Scrappo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 marca 2014

Wietrzny art journal / Windy art journal

Witajcie! :)

Jak zwykle trochę ciężko wrócić mi po dłuższej przerwie, sporo się u mnie ostatnio dzieje, zmienia, rozwija.
Czasami to wszystko nieco przytłacza i potrzeba mi trochę przestrzeni. Powietrza.
I o tym dzisiejszy żurnal. Głęboki oddech.

Hello!

As usual, it's not easy for me, to return after a quite long absence like this. A lot is going on lately, a lot is changing and developing.
Sometimes it's a little overwhelming and I need some space. Some air.
And that's the thought behind my today's journal page. Take a deep breath.

 

 
"Air, give me more air!"  




 Stronka powstała dla Scrappo, na wyzwanie tutorialowe, na które serdecznie zapraszam - KLIK!

This page was made for Scrappo, as an inspiration in our tutorial challenge - join us! - CLICK!
 

środa, 29 stycznia 2014

Zabawy z moodboardami / Playing with moodboards

Ostatnio zauroczyły mnie moodboardy :) To świetna forma do 'zahaczenia' pomysłu na pracę.
Opierając się na styczniowym moodboardzie z bloga Scrap Around The World, zmajstrowałam romantycznego morskiego scrapa. I świetnie się bawiłam! ;)

Lately I've beed charmed by moodboards ;) It is such a good way to 'hook' your the idea for your project.  Working with this month moodboard from Scrap Around The World blog, I was able to create this romantic  layout with marine feel. And I tell you, it was fun! ;)


http://scraparoundtheworld.blogspot.com/2014/01/january-2014-challenge-9-soft-beachy.html


Bardzo spodobał mi się klimat zdjęć ze światełkami i z siecią ze szklanymi kulami. Postanowiłam nawiązać do nich i zrobiłam coś w rodzaju girland z lnianego sznurka i przezroczystych szklanych koralików.

I was very inspired by pictures with lights and glass balls in a net. I decided to refer to them and I made a kind of garland with linen thread and some transparent glass beads.










W grudniu również zakochałam się w pięknym moodboardzie autorstwa Zanki, niestety w przedświątecznym szaleństwie nie zdążyłam wrzucić mojej pracy na bloga ;)

In december I also fell in love with moodboard - by Zanka this time. Unfortunately in all that Christmas rush, I didn't manage to post my page on the blog ;)




Tutaj zainspirowały mnie postarzone złocone ramy, zebrałam więc różne ramki z masy plastycznej i potraktowałam je kilkoma kolorowymi mediami i złotym pudrem do embossingu, aby uzyskać podobny efekt.

I was so inspired by these old gold plate frames, that I gathered different frames from my stash, stained them with some color medias and finished with gold embossing powder, to get a similar effect.



Moją bazę urozmaiciłam maskowaniem z tuszem i pastą strukturalna, chlapaniem i... plisami z papieru śniadaniowego ;)

I put more interest to my paper base by adding masking, splashes and... creased tissue paper ;)





Jestem pewna, że jeszcze nie raz będę się wspomagać moodboardami przy moich layoutach :)

I've had a great time working with these moodboards and I'm sure I'll be back for more ;)

wtorek, 28 stycznia 2014

Poznajcie Psotę :)

Nie wszyscy wiedzą, że mamy psa.
W tym miesiącu minęło już pół roku, odkąd adoptowaliśmy sunię z dziwnymi oczami i uszami jak spadochrony ;) Była pół roku w schronisku. Ma na imię Psota i jak na takie imię jest całkiem grzeczna ;)
Do niedawna łatwiej było wymienić rzeczy, których się nie boi niż te, które ją straszą na każdym kroku, ale jest coraz lepiej - lista jest coraz krótsza. Już nie ucieka na widok każdego faceta, nie obserwuje z przerażeniem każdej mijanej skrzynki czy kraty wentylacyjnej i zdarza jej się już samej zapoznać się z jakimś pieskiem. Mam nadzieję, że im dłużej będzie z nami,  tym bardziej będzie dochodzić do siebie.
Psota lubi: jeść, spać, przynosić/uciekać z piłkami i patykami oraz... wodę - we wszelkich postaciach - tę do picia pije całym pyskiem - im większe naczynie, tym większe hausty - gdy pije z jeziora zanurza całą głowę ;) Z wodnych odmian lubi też zbiorniki wodne (również stawy i śmierdzące bajora), śnieg oraz wodę z ziemią czyli błoto...

Przez te pół roku uzbierało mi się parę psich scrapów - nie myślałam nigdy, że będę taką pańcią co trzaska layouty ze swoim zwierzakiem, a tu prosz! ;))
Zdjęcia poniżej zostały zrobione właśnie świeżo po kąpieli liściasto-błotnej:




  


Scrap powstał na bazie SODAsketch#1:

http://sodaliciousshop.blogspot.com/2014/01/sodasketch-1.html


A to starsze Psotne portrety, których nie miałam jeszcze okazji tu pokazać:

Z tego samego błotnego spaceru:


 


Z wyjazdu pod namiot.
  


***

Tu nasza superbohaterka po skoku do jeziora:





***

I jeszcze słit focia musi być ;)







I jest to lift tego LO Corrie Jones:



Mam nadzieję, że nie znudziłam Was psimi klimatami, bo na pewno będzie tego więcej... ;)

To na koniec niech nas poniosą cztery łapy ;)))



wtorek, 15 października 2013

Gościnnie w UHK Gallery - kartki (nie tylko) halloweenowe :)

Witam! :)

Mam kolejną niezwykle miłą dla mnie niespodziankę - w tym miesiącu jestem gościem na blogu UHK Gallery! :D

Jako pierwszą inspirację przygotowałam  niepoważne karteczki w klimacie Halloween z rożnych kolekcji Uhakowych papierów.

"Wersja damska":


Z przerobionym stempelkiem Gorjuss, który pierwotnie wygląda trochę bardziej słodko;)


Tę karteczkę zgłaszam na wyzwanie z szachownicą w scrapki-wyzwaniowo :)




I "wersja męska" w kilku odmianach, z cudownym przystojnym Fofe ;) ze Stampotique, którego możecie zakupić w Scrappo.pl - KLIK!



***



***



***




Czyż Fofe nie jest boski? ;)
Zapraszam do zaglądania na bloga z UHKowymi inspiracjami - niedługo więcej moich prac :)

Pozdrawiam!

poniedziałek, 30 września 2013

Zaległości

Coś powoli mi idzie odgrzebywanie się z zaległości, więc dzisiaj w poście same 'odgrzewane kotlety';) A przy okazji znów będzie kolorowo i wakacyjnie, a takie wspomnienia są bardzo pożądane  w wieczory chłodne jak ten;)

Pierwszy scrap - śniadaniowy;)  - ze zdjęciem z biwaku sprzed jakichś sześciu lat (znaczy zdjęcie sprzed sześciu lat jest, nie scrap, he he;) Nasza stała miejscówka na długi majowy weekend.



Kolejny, z jeszcze starszym fotkiem;) Czyli mój luby ponad osiem lat temu;) Tak na studiach spędzaliśmy Pierwszy Dzień Wiosny:) Ja wiem, że On nie lubi tego zdjęcia, ale ja je lubię bardzo:)






I coś na podniesienie samooceny;)




I weekendowa kawka z Przyjaciółmi na rynku w Jeleniej Górze.
Mediowanie wymknęło się tu nieco spod kontroli;)





Uff, no to trochę z głowy;)
Udanego tygodnia!